Witold Cander – lokalny bohater września 1939

poniedziałek, 22 marzec 2021

Witold Cander to bohatera II wojny światowej, pochodzącym z Uhowa lotnik – Oficer Polskich Sił Powietrznych.

Witold Cander syn Józefa i Antoniny z domu Grygorczuk, urodził się 12 stycznia 1919 r. w Omsku. Ojciec Witolda (ur. w 1873 w Kozienicach) na przełomie XIX i XX wieku wyjechał do Omska w celach zarobkowych. Założył rodzinę, tam też urodziły się jego dzieci. Po wybuchu rewolucji w Rosji rodzina powróciła do wolnej Polski. Osiedlili się w Uhowie, gdzie Józef zakupił posiadłość przy ulicy Surażskiej 61.W Uhowie Witold Cander spędził dzieciństwo i krótką młodość. Dom rodzinny przy ulicy Surażskiej 61, choć niezamieszkały, nadal należy do rodziny.

Do służby wojskowej wstąpił 04.11.1937 r., w grudniu tego samego roku został zaprzysiężony w 5 pułku lotnictwa. W chwili wybuchu II wojny światowej Witold Cander, już jako starszy szeregowy strzelec samolotowy, służył w 51 Eskadrze Rozpoznawczej pod dowództwem kpt. pil. Leopolda Hrabkiewicza.

Wojnę Obronną Polski w 1939 r. 51. Eskadra Rozpoznawcza odbyła w ramach lotnictwa Samodzielnej Grupy Operacyjnej Narew. Mobilizacja eskadry nastąpiła na lotnisku macierzystym w Lidzie w dniu 26.08.1939 r. Następnie rzut kołowy eskadry ewakuowano transportem kolejowym do Ostrowi Mazowieckiej, natomiast rzut powietrzny eskadry odleciał z Lidy na lotnisko na płd. od Małkini. To prawdopodobnie w tym okresie młody żołnierz Witold Cander leciał nad domem rodzinnym nad Narwią. Wówczas nie przypuszczał, że widok z lotu samolotu na rodzinne strony będzie na zawsze w jego wspomnieniach i pomoże przetrwać ciężki okres tułaczki i ogromną tęsknotę za ojczyzną. Z relacji naocznych świadków samolot PZL P-23B „Karaś” machał skrzydłami na powitanie ziomków. Było to jednak pożegnanie syna i rodziców, gdyż nie było im dane już się spotkać.

St. szer. Witold Cander w wojnie obronnej do 18 września 1939 r. brał udział w lotach rozpoznawczych i bombowych. Przebieg jednego z lotów bombowych (Załoga lotu w składzie: podporucznik Zygmunt Zbucki, kpr. pilot Michał Wasilczuk i st. szer. st. Witold Cander) na nieprzyjacielską kolumnę pancerną opisał podporucznik Zygmunt Zbucki: „Bombardowanie kolumny koło Różańca wykonaliśmy. Ogień OPL bardzo silny na całym odcinku Różan-Ciechanów. W rejonie m. Płońsk także bardzo silny ogień z ziemi, a równocześnie zostaliśmy zaatakowani przez klucz niemieckich myśliwców. Broniąc się ucieczką lotem koszącym straciliśmy orientację terenu, ale myśliwców zgubiliśmy. Lądujemy na polach majątku Cielądz koło Skierniewic. W trakcie lądowania wypatrzyła nas wyprawa 12 Junkersów-87, która bombardując nas zeszła do lotu koszącego, ostrzeliwując nasz samolot, który zapalił się. Strzelec Cander do końca ostrzeliwał napastników z kaemów „Karasia”, ale na skutek płomieni musiał go opuścić. Wybuchy amunicji zmusiły nas do wciskania się w ziemię. Trzeba było również chronić się przed niemieckimi pociskami. Junkersy usatysfakcjonowane zniszczeniem „Karasia”, który płonął jak choinka, odleciały. Z mojej załogi nikt nie odniósł ran”. (cytat z książki Jerzego Pawlaka pt. „Polskie eskadry w Wojnie Obronnej wrzesień 1939”-strona 332). 

Załoga podporucznika Z. Zbuckiego dołączyła 11 września do eskadry.

Znaczna większość rzutu kołowego 51. eskadry w dniu 18 września 1939 r. w okolicach Tarnopola, została otoczona przez oddziały Armii Radzieckiej, rozbrojona i internowana.

Z odręcznego zapisu w karcie ewidencyjnej Królewskich Sił Powietrznych Royal Air Force (RAF) Witold Cander do 25.09.1939 r. przebywał w obozie koncentracyjnym w Tiotkin., następnie do 20.10.1939 r. w obozie jeńców w Zagłębiu Krzywy Róg, do 13.06.1940 r. w obozie w Czybinie (Czubju), następnie do 23.07.1941 r. w obozie jeńców w Talicy koło Wiażnik. Zapis powyższy został sporządzony w dniu 22.10.1941r. w obozie lotników RAF w Kirkham.

Spośród dokumentów, które otrzymałam z Polskiego Instytutu im. Sikorskiego w Londynie ogromne znaczenie ma odręczna notatka z przesłuchania sporządzona w dniu 21.10.1941 r., w której treści min. cyt. (…) „Nie byłem przesłuchiwany przez władze sowieckie. Ja pracowałem w kopalni jako maszynista na elektrowozie. W czerwcu 1940 r. zostałem wywieziony na północ, do m. Czybin. Tam pracowałem przy budowie toru kolejowego, a po miesiącu marszem pieszym przesunięto nas 100 km dalej na północ. Tam pracowałem około 3 miesięcy. Dzięki dr. Bereżyńskiemu, który dbał o nas zostałem przesunięty na południe, tam gdzie było trochę cieplej. Warunki pracy były bardzo ciężkie. Bardzo dużo naszych jeńców chorowało. Tam również wielu zmarło, nazwisk nie pamiętam. W lipcu 1941 r. zostałem wysłany do obozu w Wiażnikach, a stamtąd przez Archangielsk do Anglii.”

Po agresji III Rzeszy na ZSRR (22 czerwca 1941 r.) zmienił się układ polityczny sił koalicji antyhitlerowskiej. W dniu 30 lipca 1941 r. podpisano porozumienie pomiędzy Polską a ZSRR. W protokole dodatkowym rząd ZSRR zagwarantował „amnestię” dla obywateli polskich: więźniów politycznych i zesłańców pozbawionych wolności na terenie ZSRR w więzieniach i obozach Gułagu.

Na skutek rosnących strat w załogach lotnictwa w Wielkiej Brytanii, bardzo cenny personel latający transportowano do Wielkiej Brytanii w pierwszej kolejności z portów północnych, trasą konwojową z Murmańska i Archangielska.

Witold Cander – w lotach nad powstańczą Warszawą

W 101. rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę chcąc uczcić pamięć naszego lokalnego  ( pierwszy artykuł pt. “Witold Cander – lokalny bohater września 1939” został  opublikowany w numerze z 30 sierpnia 2019 r.)

Witold Cander przybył do Archangielska w dniu 9 września 1941 r. i znalazł się w pierwszej grupie 200 żołnierzy personelu latającego, transportowanego 5 angielskimi statkami do Anglii. Na statek wszedł 16 września i w dniu 28 września odpłynął do Anglii. Statek zawinął do portu w Glasgow 13 października 1941 r. W dniu 14 października dotarł do Ośrodka Zapasowego Lotnictwa Polskiego (OZL) w Blackpool, który powstał w lipcu 1940 r. jako jednostka Royal Air Force (RAF). Znaczna część żołnierzy zwalnianych z łagrów musiała przejść długą kurację, nim odzyskała zdrowie pozwalające na służbę lotniczą. Duch walki i chęć przetrwania był niezmiernie silny.

Od 22.09.1942r. Witold Cander (brytyjski numer ewidencyjny 794405) pełnił służbę w 18 Operalional Training Unit RAF. Awansował na kaprala 01.01.1943 r.

W czerwcu 1940 r. w Bramcote powstały polskie dywizjony bombowe 300 i 301, jesienią 1940 r. następne dwa 304 i 305. Od 09.05.1943 r. Witold Cander został przydzielony do Dywizjonu 305 bombowego „Ziemi Wielkopolskiej” wyposażonego w samoloty bombowe Wellington. W dniu 25.06.1943 r. nadano mu Polowy Znak Strzelca Radiotelegrafisty, 13.08.1943 r. nadano Odznakę Honorową 305 Dywizjonu Bombowego, a 01.03.1944 r. otrzymał awans na plutonowego.

Z dokumentów, które otrzymałam z RAF w „A.C.A.C REPORT FORM” wynika, że plutonowy Witold Cander Nr ewidencyjny angielski 794405, wykonał 230 godzin lotów bojowych na samolocie bombowym Wellington oraz 50 godzin na samolotach bombowych North American Mitchell w Dywizjonie 305.

Rosnące straty dywizjonów bombowych zmusiły Polskie Siły Powietrzne do zmian organizacyjnych. Plutonowy strzelec samolotowy, radiooperator Witold Cander w dniu 08.07.1944 r. został przydzielony do Dywizjonu 300 bombowego „Ziemi Mazowieckiej”, w którym wylatał 85 godzin na samolotach Lancaster. Załogi Dywizjonu 300 wykonywały głównie naloty na cele w Niemczech.

1 kwietnia 1943 r. została zorganizowana Polska Eskadra Specjalnego Przeznaczenia w składzie brytyjskiego 138 Dywizjonu Specjalnego Przeznaczenia RAF, zwana również Eskadrą „C”. Siedem polskich załóg tworzyło eskadrę „C” w strukturze brytyjskiego dywizjonu.

W dniu 27.08.1944 r. strzelec samolotowy, radiooperator plutonowy Witold Cander otrzymał przydział do 1586 Eskadry Specjalnego Przeznaczenia podporządkowanej dowódcy 334 Skrzydła Specjalnego Przeznaczenia RAF. W pismach służbowych polskich władz Eskadra Specjalnego Przeznaczenia nadal określana była jako 301 Dywizjon „Ziemi Pomorskiej”, z którego to załóg została sformowana (po rozwiązaniu Dywizjonu 301 w dniu 31.03.1943 r.), kontynuująca tradycje 301 Dywizjonu.

22 grudnia 1943 r. 1586 Eskadra Specjalna została przebazowana na lotnisko Campo Cassale pod Brindisi we Włoszech, skąd odległość do Krakowa wynosiła 1000 km, a do Warszawy 1250–1500 km zależnie od trasy. Etat eskadry wzrósł do 10 załóg, do czerwca 1944 roku – do 12 załóg i samolotów (9 Halifaxów i 3 Liberatory). W 1943 roku 1586 Eskadra wykonała 27 lotów do Polski i 108 do innych krajów. W 1944 r. eskadra uczestniczyła między innymi w lotach nad powstańczą Warszawą. 15 września 1944 r. Naczelny Wódz Gen Władysław Sikorski nadał eskadrze nazwę wyróżniającą „Obrońców Warszawy”.

W ewidencji RAF w dokumencie „A.C.A.C REPORT FORM” plutonowy Witold Cander wykonał 150 godzin lotów bojowych na samolotach bombowych Halifax w 1586 Eskadrze Specjalnego Przeznaczenia. Od 27.08.1944 r. do 23.01.1945 r. plutonowy Wtold Cander wykonał 13 lotów operacyjnych, w tym w większości to loty dla powstańczej Warszawy. Z przekazów rodzinnych wspomnień, lecąc nad Łodzią myślał „Czy ty wiesz Halinko, że ja lecę nad Twoją Łodzią”. Jego rodzona siostra Halinka mieszkała wówczas w Łodzi.

7 listopada 1944 r. 1586. Eskadrę, wraz ze zwiększeniem etatu, przekształcono ponownie w Dywizjon 301, utrzymując dotychczasowy charakter jednostki specjalnego przeznaczenia. Ostatni lot do Polski wykonano 28 grudnia 1944 r. 15 marca 1945 r. dywizjon przebazowano z Włoch do Anglii, na lotnisko Blackbush. 4 kwietnia 1945 r. jednostka przeformowana została w dywizjon transportowy, a 18 grudnia 1946 dywizjon został rozformowany. (11 listopada 1966 roku nadano dywizjonowi 301 „Ziemi Pomorskiej-Obrońców Warszawy” Order Virtuti Militari).

01.09.1945 r. Witold Cander został awansowany na sierżanta. W dniu 25.05.1946 r. został odznaczony Medalem Lotniczym. W dywizjonie 301 był do 17.09.1946 r. Z zapisów w wojskowym zeszycie ewidencyjnym Witolda Candra (brytyjski stopień wojskowy W/O) można odczytać wpisy dokonane m.in. przez: mjr pilota Kazimierza Konopaska (Dowódcy Dywizjonu 305), mjr obserwatora Eugeniusza Arciuszkiewicza (dowódcy Dywizjonu 301) oraz ostatniego dowódcy Dywizjonu 301 mjr Teofila Pożyczko (brytyjski stopień W/Cdr). W dniu 20.09.1946 r. Witold Cander został przeniesiony do Ośrodka Zapasowego RAF w Hucknall (Resetll Corps Comunication Flight), w dniu 19.11.1946 r. został przyjęty do Polskiej Szkoły Pilotażu (PLK PR) w Hucknall.

Ostatni raport „A.C.A.C REPORT FORM”, który otrzymałam z archiwum Royal Air Force, został sporządzony 25.03.1947 r., w rubryce ogólne obserwacje (Boards general observations) zawiera opinie cytuję „Dobrze zbudowany, średniego wzrostu, eleganckiego wyglądu, sprawia miłe wrażenie, jest zdyscyplinowany. Wydaje się cierpieć z jakiegoś powodu. Jego jedynym zainteresowaniem jest latanie”.

Wiem, że w latach 50-tych latał nad Kaliningradem, na zlecenie CIA (Central Intelligence Agency). Powojenne losy i służba wojskowa nie jest do końca znana, ale jest to przedmiotem poszukiwań w zasobach archiwalnych służb wojskowych Wielkiej Brytanii. 

Witold Cander nie powrócił do kraju, obawiając się represji ze strony komunistycznych władz prześladujących repatriantów z krajów zachodnich. Przyjął obywatelstwo brytyjskie.

Ojczyznę i rodzinne strony odwiedził w 1976 r. Ostatnie lata życia spędził w Królewskim Domu Lotników w Nottingham ufundowanym przez Królową Elżbietę II dla polskich weteranów wojennych. Zmarł 1 czerwca 2000 r. Nie założył rodziny więc pamięć o nim blaknie. Chciałabym abyśmy pamiętali o naszych przodkach, którzy służyli ojczyźnie, a zwłaszcza o tych zwykłych, prostych, bo o wielkich bohaterach historia będzie zawsze pamiętać. W 2018 r. było mi dane odwiedzić w Nottingham grób mojego stryjecznego dziadka Witolda Candra.

„Śpij żołnierzu w obcym grobie niechaj Polska śni się Tobie”

Opracowała:

Małgorzata Sadowska - autorka artykułu

Artykuł o Witoldzie Canderze ukazał sie w dwóch częściach w "Gazecie Łapskiej" w 2019 r.